W roku 2005 wydawnictwo Taurus Media wydało u nas legendarny komiks "300" Franka Millera (scenariusz i rysunki) oraz Lynna Varleya (kolory). Ich praca wydana w 1998 roku, prawdziwy rozgłos zyskała głównie dzięki ekranizacji z 2006 w reżyserii Zacka Snydera, który w mojej opinii genialnie uchwycił kolorystykę Varleya i przeniósł ją na srebrny ekran. Oczywiście gigantyczne znaczenie miał też umiejętny dobór aktorów oraz dość wierne, jedynie lekko ubogacone o pewne sceny, przeniesienie scenariusza Franka Millera. Teraz po tytlu latach Egmont postanowił przypomnieć Polakom komiks, na którego podstawie powstał ten rewelacyjny film. Drugie wydanie "300" budzi w czytelniku pewien sentyment i pokazuje, że warto było przekuć rysunek na srebrny ekran. Choć nie każdy musi podzielać takie zdanie.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frank Miller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frank Miller. Pokaż wszystkie posty
8 marca 2017
10 sierpnia 2016
Batman: Mroczny Rycerz Kontratakuje
Nie należę do osób, które uwielbiają rysunek Franka Millera, choć ubóstwiam komiksowe wydanie Sin City, mocno zostawiające w tyle obie ekranizacje filmowe. Z drugiej strony Batman to jeden z moich ulubionych superbohaterów okresu dzieciństwa. Serial o Człowieku-Nietoperzu lecący ongiś na Polsacie nagrywałem odcinek po odcinku na kasetach VHS i po dziś go ciepło wspominam. Potem pojawił się Batman Beyond, u nas noszący tytuł Batman: 20 lat później, opowiadający o czasach gdy Bruce Wayne był już sędziwym starcem. Sięgając po Batman: Mroczny Rycerz Kontratakuje miałem trochę mieszane odczucia względem historii jaką przyjdzie mi przeczytać. Z jednej strony wielki autor, z drugiej próba stworzenia Mrocznego Rycerza na wzór mściwego, wyjątkowo brutalnego, człowieka. Jakoś nie do końca mi to pasowało, gdyż nawet dziś większość filmów i komiksów pokazuje tą postać jako hardą, ale twardo trzymającą się zasad odnośnie przemocy. Niemniej, szybko się okazało, że większość moich obaw była bezzasadna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

